Są ludzie, którzy aż się proszą, żeby ich zatrzymać.
Przekraczają wszelkie granice!
Bezczelnością, wchodzeniem z butami na Twoje podwórko. Zachowując się przy tym, jak gdyby nigdy nic, jakby im było wolno.
POWIEDZIEĆ WSZYSTKO,
ROZPAKOWAĆ SIĘ U CIEBIE Z CAŁEGO SWOJEGO SYFU,
OTRZEPAĆ SIĘ
I WYJŚĆ.
Zażenowanie to często to, co przy takich osobach czujemy.
Zażenowanie, szok, otwarte szeroko usta.
Nie wiadomo, co odpowiedzieć, jak się w tym zachować.
„Jak tak można?” – pytasz siebie.
Otóż, uwierz mi, można.
Takie osoby:
JAKBY PROSIŁY SIĘ, ŻEBY IM WALNĄĆ,
POSTAWIĆ GRANICE,
ZATRZYMAĆ TEN WKURW.
Co tu pracuje?
WŚCIEKŁE, ROSZCZENIOWE ŻEŃSKIE BEZ MĘSKIEGO!
BO
Nasze wewnętrzne męskie i dostęp do niego daje nam:
Więc jeśli spotykasz kogoś, kto przekracza Cię w taki sposób…
ZATRZYMAJ GO W TYM!
Sobie zrobisz prezent, bo zaznaczysz swoje granice.
Jemu też, bo paradoksalnie TO ON WŁAŚNIE TEGO NAJBARDZIEJ POTRZEBUJE.
Z miłością. ❤

