Synowie nadużyci w dzieciństwie przez matki - terapeutka Ewelina Nalborska

Synowie nadużyci w dzieciństwie przez matki

W dorosłym życiu boją się bliskich relacji.

To Ci uciekający, odraczający decyzję o ślubie, wspólnym zamieszkaniu.

Każda deklaracja będzie dla nich za ciężka. Każde Twoje „chcę razem”, „chcę dalej” będą traktowali jak przymus, jak wrogie zmuszenie ich do spełnienia czyjegoś życzenia.
Tak, jak kiedyś…

Dlaczego? Bo wtedy za dużo dali. Bo w dzieciństwie musieli stanąć jako dorośli do bezradnego, niedorosłego rodzica. Każde BLISKO będzie przypomnieniem tamtego, w którym On siebie przekraczał, dawał za dużo. Będzie echem tego wszystkiego, w którym nie było miejsca na swoje zdanie, swoje „chcę”, na dzieciństwo, na własną przestrzeń.

Możesz tłumaczyć, prosić, czekać.

A po drugiej stronie złość, ściśnięcie, pretensja.

I jego wewnętrzny krzyk „NIC CI NIE DAM”, „ODEJDŹ!”.

Znasz to?

Pytanie tylko, czy to do Ciebie? Czy to Ty jesteś adresatem tego „nie podchodź za blisko”?

Więź z matką jest wzorcem każdej relacji. Jeśli On jako dziecko zapamiętał, że RELACJA Z PIERWSZĄ kobietą jest przekraczająca, zawłaszczająca i pełna przymusu, to KAŻDA późniejsza relacja z partnerką będzie odpalała wszystkie dziecięce traumy. Otworzy się wszystko, co pamięta z wtedy.

Stąd ucieczki, nadmierna potrzeba wolności, brak razem, brak DALEJ…

BO PARTNER TO MAMA i wszystko, co z relacji z mamą zapamiętaliśmy.

„Bliskość jest trudna”, „jeśli się zbliżę, to zniknę” – to częsty skrypt nadużytego w dzieciństwie mężczyzny.

A Ty? No właśnie, co z Tobą w tym?

A Ty pamiętaj, że NIE JESTEŚ JEGO MAMĄ i – najważniejsze – TO NIE DO CIEBIE.

„Nie pomogę Ci w tym. Widzę, jakie to dla Ciebie trudne, ale jestem Twoją partnerką, nie mamą”.

Z MIŁOŚCIĄ „NIE STANĘ CI ZA MAMĘ”. ❤