Współuzależnienie w związku mówi uratuje Cię
Pomogę, uszczęśliwię…
Zrobię wszystko, co w mojej mocy…
Zrezygnuję z siebie.
Załagodzę każdy konflikt.
Zamiotę pod dywan…
Po co?
Żeby przez moment poczuć się ważnym, zaakceptowanym, wystarczającym.
Osoby, których w dzieciństwie nauczyły się stawiać potrzeby rodziców ponad swoje często wchodzą w związki oparte na współzależności…
Powtarzają to, co dobrze znają, czyli:
Całkowite skoncentrowanie na partnerze,
Niewidzenie swoich potrzeb,
Kontrolowanie,
Nieumiejętność zajęcia się swoim życiem.
Dlaczego?
Z lęku przed odrzuceniem,
bycia gorszym, niskiego poczucia własnej wartości..
Z przekonania:
”Muszę dla kogoś”,
”Jestem niewystarczający”,
”Muszę pilnować, stać na straży”.
Współuzależnienie w związku mówi:
”Nie ma mnie”,
”Jestem nieważny”
”Chcieć dla siebie to coś złego”…
Współuzależnienie zatrzymuje, zamyka, krzyczy bezsilnością…
Wbija w nad odpowiedzialność za życie i emocje innych..
W końcu w ogromną samotność i brak równowagi…
W pustkę trudną do wystania…

